Facebook

Podsumowanie 14. kolejki IV ligi dolnośląskiej

Kolejna seria spotkań w IV lidze dolnośląskiej za nami! Tym razem zespoły 14. kolejkę, w której nie zabrakło emocji i wrażeń, planowych i niespodziewanych zwycięstw.

W czternastej kolejce cztery zwycięstwa zaliczyli gospodarze i goście. Padły 34 bramki, w tym 15 zdobyły zespoły występujące na własnym boisku, natomiast 19 padło łupem drużyn przyjezdnych.

AKS Strzegom - GKS Kobierzyce 2:4 (1:1)
Rafał Wiśniewski, Mateusz Werner - Alan Reszka (trzy), Kamil Suppan

Gospodarze, mimo że od 7. minuty grali w liczebnym osłabieniu to długo potrafili przeciwstawiać się gościom, do których już jednak zdecydowanie należała końcówka meczu. Bohaterem meczu okazał się Alan Reszka, strzelec hat-tricka, który zdobył już dziewięć bramek. Z kolei trzynaste trafienie w tym sezonie zaliczył Mateusz Werner, przewodzący w klasyfikacji ligowych strzelców.

Pogoń Oleśnica - Granica Bogatynia 3:2 (1:1)
Grzegorz Sajewicz (dwie), Tomasz Nowak - Radosław Pietkiewicz, Marcin Chrzanowski

Przyjezdni szybko wyszli na prowadzenie, które powinni podwyższyć, lecz nie wykorzystali rzutu karnego. Wtedy gospodarze poczuli krew, wyrównując jeszcze przed przerwą, by później zdobyć kolejne dwie bramki. Granicę było jedynie stać na zmniejszenie rozmiarów porażki.

Piast Nowa Ruda - Karkonosze Jelenia Góra 2:2 (1:0)
Michał Janek, Adrian Kublik - Mariusz Malarowski (rzut karny), Marcin Bednarczyk

- Trzeba cieszyć się z punktu, ale na pewno czujemy niedosyt - mówił po meczu dla Słowa Sportowego zawodnik Karkonoszy, Maciej Jurkowski. Trudno się z nim nie zgodzić, bo Karkonosze straciły prowadzenie tuż przed końcem meczu, mimo że najpierw odrabiały straty.

Miedź II Legnica - Olimpia Kowary 2:6 (1:3)
Alexandre (dwie) - Maciej Liszka (dwie), Mateusz Zatylny, Maciej Udod, Marek Milczarek, Sebastian Szujewski

Zdecydowane zwycięstwo Olimpii Kowary, która nie dała żadnych szans nie wzmocnionym zawodnikami z pierwszej drużyny rezerwom Miedzi Legnica. - Zespół z Kowar był chyba najlepszym, jaki gościliśmy na swoim boisku - mówił na łamach Słowa Sportowego kierownik Miedzi II, Adam Szymańczyk.

Nysa Kłodzko - Sokół Wielka Lipa 1:1 (0:1)
Sylwester Jaskułowski - Marcin Szurek

Nie taki Sokół straszny, jak go malują. Lider z Wielkiej Lipy, mimo że przyjechał do Kłodzka po pełną pulę to zagrał bądź co bądź... wielką lipę i padł w pełni sprawiedliwy remis, nie krzywdzący żadnej z drużyn. - Zasłużyliśmy na ten punkt - mówił trener Nysy, Paweł Adamczyk.

Łużyce Lubań - Nysa Zgorzelec 2:0 (0:0)
Tomasz Gandurski, Łukasz Misiurek

Mecz bez historii. Po bezbarwnej pierwszej połowie, w drugiej, a w zasadzie w ostatnim kwadrancie Łużyce strzeliły dwie bramki i zdobyły cenne trzy punkty w kontekście walki o utrzymanie. Z kolei Nysie, przegrywającej mecze za meczem o pozostanie w lidze będzie bardzo trudno.

Orla Wąsosz - Piast Żmigród 0:2 (0:0)
Piotr Chodkiewicz, Adrian Bergier (rzut karny)

Ważne zwycięstwo Piasta Żmigród na trudnym terenie w Wąsoszu, z Orlą. Zawodnicy Mirosława Drączkowskiego bramki strzelali po przerwie, a wygraną zadedykowali zmarłej mamie prezesa Piasta Rafała Zagórskiego, kierownika biuru klubu Andrzeja Zagórskiego i piłkarzy Sebastiana i Krzysztofa Zagórskich.

Piast Zawidów - Orkan Szczedrzykowice 3:2 (3:0)
Tomasz Grabowski (dwie), Kamil Gorzka - Sebastian Burda, Łukasz Filipak

Po pierwszej połowie gry wydawało się, że jest po meczu, ponieważ Piast prowadził różnicą trzech bramek. Jednak Orkan rzucił się do odrabiania strat, zdobywając nawet dwa gole, jednak na wyrównania zabrakło już czasu.

Plus 14. kolejki - GKS Kobierzyce. GKS znakomicie spisał się w Strzegomiu i pewnie pokonał AKS. - Możemy myśleć o czymś więcej niż tylko o bezpiecznym utrzymaniu - mówił dla Słowa Sportowego prezes GKS-u, Zdzisław Bury.

Minus 14. kolejki - Sokół Wielka Lipa. Pierwszy zespół rozgrywek, Sokół nie sprostał ostatniej, Nysie i jedynie podzielił się punktami, tym samym tracąc przodownictwo w tabeli, a z taką postawą mogą mieć spore problemy z awansem.

Foto: PiastNowaRuda.pl