Facebook

Podsumowanie 16. kolejki IV ligi dolnośląskiej

Kolejna seria spotkań w IV lidze dolnośląskiej za nami! Tym razem zespoły 16. kolejkę, w której nie zabrakło emocji i wrażeń, planowych i niespodziewanych zwycięstw.

W szesnastej kolejce sześć zwycięstw zaliczyli gospodarze, padł jeden remis i jedną wygraną zaliczyli goście. Padło 28 bramek, w tym 20 zdobyły zespoły występujące na własnym boisku, a 8 padło łupem drużyn przyjezdnych.

GKS Kobierzyce - Piast Nowa Ruda 2:1 (0:1)
Alan Reszka (dwie) - Kamil Szymański

Goście bardzo szybko wyszli na prowadzenie i przy odrobinie szczęścia mogli zdobyć trzy punkty, jednak po przerwie wszystko wróciło do normy i gospodarze zdobyli dwie bramki. Bohaterem okazał się Alan Reszka, strzelec dwóch bramek, który w sumie ma już ich trzynaście.

Sokół Wielka Lipa - Piast Zawidów 0:0

Remis ze wskazaniem na Sokół, który prowadził grę i miał dużo więcej sytuacji strzeleckich, jednak znakomicie w bramce Piasta spisywał się Mateusz Gilewski. - Wybronił kilka świetnych sytuacji. To jemu goście mogą zawdzięczać remis - mówił dla Słowa Sportowego trener Sokoła, Zygmunt Peterek.

Nysa Zgorzelec - Orkan Szczedrzykowice 1:5 (0:3)
Jakub Czajkowski - Sebastian Burda (dwie), Damian Kwaśniewski, Kamil Kalicki, Paweł Pytlarz

Mecz bez historii. Orkan od początku do końca miał wyraźną przewagę, co udokumentował zdobyciem pięciu bramek. Z kolei Nysę było stać jedynie na gola honorowego. Kolejne dwa trafienie zaliczył Sebastian Burda, który z czternastoma bramkami przewodzi klasyfikacji strzelców.

Olimpia Kowary - Karkonosze Jelenia Góra 1:0 (1:0)
Artur Milewski (bramka samobójcza)

Derby powiatu jeleniogórskiego zgromadziły ponad 500 osób, a lepsza przy głośnym dopingu okazała się Olimpia, która wygrała po bramce samobójczej grającego trenera Karkonoszy, Artura Milewskiego

Granica Bogatynia - Orla Wąsosz 2:0 (2:0)
Michał Mokijewski, Radosław Pietkiewicz

Grająca w zaledwie jedenastoosobowym składzie Orla, mimo że zostawiła po sobie dobre wrażenie to nie wywiozła żadnych punktów z Bogatyni. Z kolei Granica szybko strzeliła dwie bramki i później spokojnie kontrolowała spotkanie.

AKS Strzegom - Pogoń Oleśnica 2:0 (1:0)
Robert Borkowski (dwie)

Znajdujący się ostatnio w kapitalnej dyspozycji, Robert Borkowski po raz kolejny zapewnił AKS-owi kolejne zwycięstwo, tym razem z Pogonią Oleśnicą. - Szkoda, bo straciliśmy gola do szatni. Wcześniej z kolei mieliśmy swoje okazje, ale nie zdołaliśmy ich wykorzystać - mówił na łamach Słowa Sportowego szkoleniowiec Pogoni, Andrzej Szczypkowski.

Piast Żmigród - Nysa Kłodzko 1:0 (0:0)
Sebastian Zagórski

Zwycięstwo Piastowi wcale nie przyszło łatwo, bo Nysa nie przestraszyła się faworyzowanego rywala i walczyła jak równy z równym, jednak gospodarze zdołali przeprowadzić akcję na wagę trzech punktów. Gola zdobył Sebastian Zagórski.

Miedź II Legnica - Łużyce Lubań 11:2 (8:0)
Alexandre (cztery), Daniel Tanżyna (trzy), Bartłomiej Kuśnierz, Mateusz Zatwarnicki, Arkadiusz Kuciński, Mateusz Zieliński - Grzegorz Skwara (dwie)

Demolka w Legnicy! Miedź II, wzmocniona kilkoma zawodnikami z pierwszej drużyny rozniosła w pył Łużyce, które zupełnie nie miały nic do zaoferowania i po prostu skompromitowały się. Z kolei w Legnicy, jak widać zapowiedzi sztabu szkoleniowego o czystce w zespole pomogły.

Plus 16. kolejki – Miedź II Legnica. Zawodnicy Ireneusza Chrzanowskiego sprawili tęgie lanie Łużycom Lubań, odnosząc najwyższe zwycięstwo w rozgrywkach. Takich grających rezerw życzą sobie trenerzy, działacze i kibice.

Minus 16. kolejki - Łużyce Lubań. Blamaż, katastofa, kompromitacja. Tak można opisać wyczyn zawodników z Lubania, którzy zostali upokorzeni w Legnicy, bo wstydem nie jest przegrać, wstydem jest nie walczyć. I tego właśnie zabrakło.

Foto: JG24.pl