Facebook

Wywiad z Patrycją Michalczyk

Patrycja Michalczyk (na zdjęciu) ma dopiero 16 lat, a już jest podstawową reprezentantką Polski Kobiet w piłce nożnej do lat 17. Właśnie staje przed historyczną szansą wywalczeniu awansu do finałów Mistrzostw Europy. Jest więcej okazja przypomnieć w wywiadzie sylwetkę zawodniczki Nysy.

Dlaczego wybrałaś akurat piłkę nożną? Wiele osób twierdzi, że ten brutalny sport nie jest dla kobiet.
PATRYCJA MICHALCZYK: - Jak byłam mniejsza to tato zabierał mnie na swoje mecze, gdy występował jeszcze w A Klasowych Orlętach Krosnowice. W przerwach nie mogłam powstrzymać się od kopnięcia piłki i przebywając prawie co tydzień na boisku stało się to dla mnie interesujące. Postanowiłam sprawdzić swoje siły i zapisałam się do Nysy Kłodzko. Tam swoje pierwsze kroki wraz z chłopakami stawiałam pod okiem trenera Zbigniewa Markiewicza i karierę w kłodzkim klubie kontynuuję do teraz.
Ten sport jest ogólnie dla mężczyzn, ale kobiety także się w nim odnajdują. Ja wybrałam piłkę nożną i nie uważam, że jest to sport aż tak brutalny. Wiadomo, że pod tym słowem kryją się urazy i kontuzje, ale te zdarzają się w każdej dyscyplinie sportowej.

Jak radzisz sobie jako piłkarka w drużynie męskiej juniora młodszego Nysy Kłodzko?
- Nie jest łatwo. Jak trenerem został Mariusz Sobczyk to wiązało się to z nowymi wymaganiami i coraz większym wysiłkiem. Przez te trzy lata cały zespól, w tym ja, zanotowaliśmy duży progres. Jesteśmy dobrą i zgraną drużyną, co ma przełożenie na boiskach ligi dolnośląskiej Z chłopakami z klubu gra mi się bardzo dobrze. Na początku ciężko było im dorównać, lecz teraz jest zupełnie inaczej.

Zadałem takie pytanie, bo kibice są ciekawi, jaka jest różnica między grą w zespole męskim, a jaka z twoimi rówieśniczkami w kadrze czy w Reprezentacji.
- Grając z chłopakami można się troszkę więcej nauczyć, a dobra gra procentuje w reprezentacji, gdzie jest mi łatwiej. W klubie gram przeciwko chłopakom z różnych dobrych klubów, a w kadrze zaś przeciwko dziewczynom z różnych województw. Tu i tam jest wysoki poziom gry. Kadra czy Reprezentacja to dla każdej dziewczyny jest wyróżnienie i być może przepustka do większej piłki, więc na każdym zgrupowaniu każda zawodniczka daje z siebie jak najwięcej.

O kobietach grających w piłkę często mówi się, że są zbyt delikatne. Jakie jest Twoje zdanie w tej kwestii?
- Z roku na rok te zdanie się zmienia i będzie się zmieniało. Wystarczy popatrzeć na finały Ligi Mistrzów i Mistrzostw Świata kobiet, te odbywające się w Niemczech, które miałam okazje oglądać na żywo. Dziewczyny czasami walczą między sobą nie gorzej jak mężczyźni. W meczach z udziałem kobiet jest też dużo walki i nie ustępliwości oraz zaangażowania.

Masz już na swoim koncie sporo sukcesów.
- Zdobyłam w Niemczech Mini Mistrzostwo Świata w 2011 roku, podczas mistrzostw kobiet rozgrywanych w tym kraju. W sezonie w 2011/2012 wywalczyłam w rozgrywkach klubowych wspólnie z kolegami Nysy wicemistrzostwo Ligi Dolnośląskiej Trampkarzy, a z Kadrą Dolnego Śląska zajęłam szóste miejsce na Mistrzostwach Polski w Warszawie.

Ale największy sukces dopiero przed Tobą. Masz szansę wraz z Reprezentacją Polski zapisania się w historii Polskiej piłki kobiecej.
- To prawda, jesteśmy o krok od tego awansu. Ta rywalizacja w ubiegłym tygodniu była naprawdę wyczerpująca, kosztowała nas dużo zdrowia. Teraz, jeśli będziemy mocno skoncentrowane i pewne swojego celu to nic i nikt nie będzie wstanie nam przeszkodzić w tym wymarzonym awansie do finałów Mistrzostw Europy.

Jesteś młodą dziewczyną, jak podchodzisz do tego, co teraz robisz? Wiadomo, że w przypadku piłki nożnej kobiet w naszym kraju trudno wiązać z nią przyszłość ze względu na stronę finansową.
- Gram w futbol, ponieważ to lubię i to jest moja pasją. Na dzień dzisiejszy grę w piłkę nożną kobiety mogą traktować jako hobby, niż jako sport z którego można żyć. Może za parę lat zmieni się to w Polsce, a obecnie dyscyplina ta wysoko rozwinięta jest w Niemczech i być może w przyszłości to w tamtym kierunku będę próbowała kontynuować swoją już seniorską karierę. Na razie skupiam się na grze w Nysie i na nauce w kłodzkim gimnazjum, a po jego ukończeniu chcę kontynuować edukację i dalszą grę we Wrocławiu.

Kto jest dla ciebie piłkarskim wzorem?
- Jest nim grający jeszcze w Manchesterze United Ryan Giggs, który podobnie jak ja jest również lewonożny. Ma on 38 lat zaliczył już 909 występów strzelając 163 bramki dla "Czerwonych Diabłów". Imponuje mi jego gra na tak wysokim poziomie mimo wieku oraz zaangażowanie w każdym meczu.