Facebook

Wysoka porażka na początek [foto]

Bardzo nieudanie nowe rozgrywki ligowe zainaugurowali  juniorzy starsi Nysy, którzy przegrali aż 0:4 z Zamkiem Kamieniec Ząbkowicki.  Podopieczni Jacka Piwowara byli zespołem wyraźnie słabszym od rywali i w pełni zasłużenie ulegli. Na domiar złego groźnej kontuzji doznał Kacper Fedorec.

1. KOLEJKA KOJ: ZAMEK KAMIENIEC ZĄBKOWICKI - MKS NYSA KŁODZKO 4:0 (2:0)
Bramki: 1:0 Dawid Chamerski (17), 2:0 Damian Węglarz (35), 3:0 Łukasz Ścigaj (rzut karny, 58), 4:0 Dawid Chamerski (69). Sędziowali: Grzegorz Rempalski jako główny oraz Michał Majchrzak i Sławomir Tokarski jako asystenci (PPN Świdnica). Zamek: Lis - Rychter, Bazan, Fruga, Kusowski, Arendarski, Węglarz (Strutyński), D. Chamerski, (Mieszkalski), Sopuch (Makuch), Ścigaj (Marchewka), W. Chamerski (Ruszczyński). Nysa: Gajewski - Fedorec (46 Turek), Ziental, Sasinowski , Wcisło, Bońkowski, Dziedzic, Pierzchalski (71 Górski), Ciupider, Kaczmarek (76 Iwanowicz), Adamczewski.

Dostępna jest GALERIA ZDJĘĆ.

Na inauguracyjny mecz w Kamieńcu Ząbkowickim, z miejscowym Zamkiem trener Jacek Piwowar miał do dyspozycji czternastu zawodników, w tym Tomasza Pierzchalskiego i Dawida Ciupidera, na co dzień będących w kadrze seniorów. - Postaramy się przywieźć do Kłodzka trzy punkty - zapowiadał przed meczem obrońca Nysy, Tomasz Wcisło. Jak się później okazało - na słowach się skończyło.

Gospodarze pierwsze ostrzeżenie wysłali już w 5. minucie, kiedy groźnie, lecz niecelnie uderzał Węglarz. To jednak nie podziałało należycie na pasywnie i apatycznie grających kłodzczan, co skrzętnie w 17. minucie wykorzystali miejscowi. Z prawej strony dośrodkował Sopuch, piłkę przedłużył jeszcze Ścigaj, a ta trafiła pod nogi Dawida Chamerskiego, który strzałem z woleja umieścił piłkę w bramce. W 28. minucie do wyrównania powinien doprowadzić Ciupider, który otrzymał długie podanie od Fedorca, lecz w sytuacji sam na sam z Lisem uderzył zbyt lekko, aby go pokonać. W 32. minucie podobnej okazji nie zmarnował Węglarz, który sprytnym lobem nie dał żadnych szans Gajewskiemu. Zamek mógł jeszcze podwyższyć prowadzenie, jednak na szczęście dla Nysy zabrakło im skuteczności lub farta. 

Na drugą połowę nie wyszedł już Fedorec, który w jednym ze starć został tak niefortunnie kopnięty, że złamał nos. Jak się okazało - z przemieszczeniem. Mimo że pierwsze minuty po zmianie stron należały do kłodzczan to Zamek podwyższył prowadzenie, a właściwie to Nysa sobie strzeliła. W niegroźnej mogło się wydawać sytuacji Gajewski zagrał zbyt krótko do Turka, futbolówkę przejął Ścigaj, którego sfaulował właśnie Turek. Do rzutu karnego poszedł sam poszkodowany i w 58. minucie gospodarze prowadzili już różnicą trzech bramek. Dziesięć minut później wynik ustalił Dawid Chamerski, który po wrzutce Sopucha celnie uderzył głową. W tym momencie mecz praktycznie się skończył. Zamek zadowolony z prowadzenia nie forsował już tempa, a Nysa pogodziła się z porażką.

- Zagraliśmy na zbyt dużym luzie, wychodząc jakby na sparing i to nas zgubiło. Straciliśmy szybko bramkę i nie potrafiliśmy się już podnieść. Myślę jednak, że w kolejnych meczach będzie lepiej, ponieważ w tym składzie zagraliśmy po raz pierwszy - mówił po meczu kapitan Nysy, Adam Bońkowski. - Wydaję mi się, że od początku meczu zdobyliśmy lekką przewagę, która z minuty na minutę była większa. Mimo niewykorzystanych sytuacji, wynik i gra naszego zespołu może się podobać. Oby tak dalej - powiedział z kolei kapitan Zamka, Damian Węglarz. W kolejnym meczu juniorzy starsi Nysy podejmą na własnym boisku LKS Bystrzyca Górna (1.09.) i mamy nadzieję, że podopieczni Jacka Piwowara zrehabilitują się za tę bądź co bądź kompromitującą porażkę. Po prostu takim składem nie wypada tyle przegrywać.

Statystyki meczu:
Zamek - Nysa
Strzały celne: 5-3
Strzały niecelne: 15-6
Spalone: 6-1
Rzuty rożne: 3-2
Faule: 19-10
Żółte kartki: 0-1
Czerwone kartki: 0-0

Victoria Świebodzice - Szczyt Boguszów-Gorce 2:4
AKS Strzegom - MKS Szczawno Zdrój 0:2
Zjednoczeni Żarów - Cukrownik Pszenno 3:5
Iskra Jaszkowa Dolna - Piławianka Piława Górna 1:0
Czarni Wałbrzych - Polonia Bystrzyca Kłodzka przełożony
Bielawianka Bielawa - Karolina Jaworzyna Śląska 3:1
LKS Bystrzyca Górna - Piast Nowa Ruda 1:3

Fot. Artur Skrzyniarz, ZamekKamieniec.futbolowo.pl

COMMENTS_LIST_HEADER  

 
0 #1 pablosso poniedziałek, 26, sierpień 2013
Byłem na meczu i powiem że macie w sobie potencjał tylko że nie umiecie go wykorzystać.Dos zło do was kilku nowych więc macie zmienników.Najl epsi na boisku moim zdaniem to kapitan prawy obrońca(współcz uje za nos) i środkowy pomocnik z 4 chyba. Myślę że w niedziele się zrehabilitujeci e.
BUTTON_REPORT
 

Zaloguj się, aby dodać komentarz.