Facebook

Dublet Kubiesa, wygrana w końcówce


Liderująca w lidze okręgowej juniora starszego drużyna Nysy wciąż niepokonana w rozgrywkach. Kłodzczanie wywieźli trzy punkty z Wałbrzycha, chociaż do 88. minuty na prowadzeniu był Gwarek.

Podopieczni Artura Oczkosia, podobnie jak pierwszy zespół czy zespól młodzika, występujący w lidze dolnośląskiej, także wybrali się do Wałbrzychu.

Pierwsza połowa z Gwarkiem zakończyła się bezbramkowym remisem. - Od początku spotkania stwarzaliśmy sobie sytuacje, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać. Gospodarze próbowali odpowiadać ale nie zagrażali naszej bramce – mówił Paweł Walczak.

W 66. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie po bramce samobójczej Wawryniuka. Chwilę przed zdobyciem bramki gospodarze powinni grać w dziesiątkę, gdy faulowany był Tomasz Kubies,  wychodzący sam na sam z bramkarzem. Sędzia pokazał zawodnikowi gospodarzy tylko żółtą kartkę.

Przy wyniku 1:0 dla Gwarka gospodarze mieli świetną okazje, aby podwyższyć prowadzenie, ale świetnie między słupkami spisał się Kopij. W 88. minucie Nysa wyrównała za sprawą świetnej akcji Tomasza Kubiesa (na zdjęciu w środku). Ten sam zawodnik zapewnił MKS zwycięstwa w doliczonym czasie gry.

- W tym meczu pokazaliśmy, że zawsze gramy do końca. Wygrana nie przyszła łatwo, to był trudny mecz, na trudnym terenie, więc tym bardziej cieszymy ze zwycięstwa – dodał defensor MKS.