Facebook

Końcówka dla Nysy!


Końcówka dla koszykarzy Zetkamy Dorala Nysy Kłodzko. Tym udana końcówka kłodzkich koszykarzy dała im zwycięstwo nad Polonią Leszno. Doralowcy wygrali 94:91!

Poniżej relacja i wypowiedzi z meczu.

DORAL NYSA KŁODZKO – POLONIA LESZNO 94:91 (16:24, 28:17, 23:19, 27:31)
Nysa: Bluma 22, Kowalski 20, Kasiński 14, Kliniewski 10, Wojciechowski 10, Sanny 8, Leńczuk 7, Muskała 3, Lipiński 0. Polonia: Stępień 19, Rostalski 15, Kulon 14, Kiwilsza 10, Trubacz 10, Malona 7, Sirijatowicz 7, Milczyński 6, Brenk 3.

Ostatnie mecze przed kłodzką publicznością zawsze są pełne widowiska i emocji. Jednak pojedynek z Polonią Leszno emocje sięgały zenitu i co najważniejsze, tym razem losy meczu na swoją korzyść rozstrzygnęli doralowcy. - To był ciężki mecz. Ja nigdy nie chwalę indywidualnie zawodników, bo wygrywa czy przegrywa cała drużyna, ale po tym meczu muszę pochwalić dwóch weteranów, Rafał Wojciechowskiego oraz Marcina Kowalskiego - powiedział trener Radosław Hyży.

Pierwsza kwarta należała jednak do gości, którzy wygrali ją 24:16. Z czasem kłodzczanie zaczęli odrabiać straty i w 17. minucie był już remis 38:38. Końcówka należała już do Nysy, która na przerwę zeszła, prowadząc 44:41. Podobnie wyglądał początek trzeciej kwarty, kiedy to Nysa w dwie minuty zbudowała sobie przewagę w postaci 11 punktów (52:41).

W ostatniej kwarcie cały czas kilkupunktową przewagę utrzymywali podopieczni Radosława Hyżego, ale nie była ona na tyle pokaźna, aby mogli być pewni wygranej. Na trzy minuty przed końcem mecze, doralowcy wygrywali 90:80, ale podopieczni Łukasza Grudniewskiego odrobili straty. - Dawno w Kłodzku nie było tak głośno, a to dzięki kibicom, którym dziękuje. Dzięki to zdeprymowali oni Tomka (Stępnia – red.), który nie trafił jednego osobistego – mówił Marc-Oscar Sanny.

To był decydujący dla losów meczu moment. Na kilka sekund przed końcem, przy wyniku 92:89, faulowany przy rzucie za trzy był Tomasz Stępień. Drogę do kosza znalazły jednak dwie jego próby. Na kilka sekund przed końcem Polonia musiała ratować się faulem, ale Rafał Wojciechowski wykorzystał obie swoje próby i ustalił wynik pojedynku 94:91.