Facebook

Hat-trick koszykarzy [foto]


Trzecie zwycięstwo z rzędu w ramach pierwszoligowych rozgrywek odnieśli koszykarze Zetkamy Dorala Nysy Kłodzko. Tym razem kłodzczanie odprawili z kwitkiem zespół prowadzony przez innego byłego szkoleniowca Nysy.

Poniżej relacja, wypowiedzi, statystyki i zdjęcia.

ZETKAMA DORAL NYSA KŁODZKO - POLFARMEX KUTNO 83:75 (25:22, 20:24, 18:14, 20:15)
Nysa: Stępień 20, Wojciechowski 17, Jodłowski 15, Kulon 15, Sanny 9, Rutkowski 5, Malona 2, Kasiński 0, Kliniewski 0, Kowalski 0. Polfarmex: Wojdyła 18, Janiak 15, Kobus 13, Antczak 6, Marek 6, Sobczak 6, Zębski 6, Majewski 5, Pawlak 0, Tradecki 0.

Dostępna jest GALERIA ZDJĘĆ.

W poprzednim meczu do Kłodzka ze Śląskiem Wrocław przyjechał Radosław Hyży i musiał uznać wyższość swojego niedawnego zespołu, ulegając 72:88. Teraz gorycz porażki musiał przełknąć Jarosław Krysiewicz wraz ze swoim zespołem, Polfarmexem Kutno.

Szkoleniowiec ten pracował w Kłodzku w sezonie 2006/2007. - To było piękne pół roku. Sentyment pozostał i jeśli jestem w pobliżu to zawsze z przyjemnością wpadam do Kłodzka – mówi szkoleniowiec. Doralowcy występowali wtedy w trzygrupowej drugiej lidze. Jarosław Krysiewicz dołączył do drużyny w trakcie rwania rozgrywek i prowadzony przez niego MKS zajął siódme miejsce (bilans 13-11).

Gospodarze już po kilku minutach wygrywali 22:14, ale pierwsza kwarta zakończyła się prowadzeniem 25:22. W pierwszych 10. minutach punktował Rafał Wojciechowski, a w kolejnej odsłonie swoje punkty w ataku dołożyli Maksym Kulon oraz Michał Jodłowski. Przez całą drugą kwartę utrzymywało się kilkupunktowe prowadzenie Nysy. Jeszcze na półtorej minut przed przerwą, MKS wygrywał 45:41. W ostatniej minucie drugiej ćwiartki zespół z Kutna zdobył pięć oczek z rzędu i po 20. minutach był na minimalnym prowadzeniu.

W trzeciej kwarcie to przyjezdni, po udanych akcjach Janiaka, Wojdyły i Kobusa, objęli sześciopunktowe prowadzenie (57:51, 59:53). Kłodzczanie nie załamali się taki obrotem sprawy. - Determinacja  w obronie, w trzeciej i czwartej kwarcie, tak jak szarpaliśmy przeciwko tak dobremu zespołowi, to czapki z głów dla wszystkich chłopaków – chwalił swój zespół trener Marcin Grygowicz.

W 35. minucie losy meczu były już rozstrzygnięte, gdy doralowcy wygrywali 78:63. - Drużyna z Kłodzka zagrała bardzo dobre zawody w ataku, na bardzo dobrym procencie i zasłużenie wygrała ten mecz – mówił J. Krysiewicz. Polfarmex stać było jedynie na zniwelowanie strat do ośmiu punktów.

Ostatecznie gospodarze wygrali 83:75, z czego dwadzieścia punktów zdobył Stępień, a siedemnaście oczek dał Wojciechowski. Było to trzecie zwycięstwo z rzędu, a siódme w sezonie dla ekipy z Kłodzka - Zmiana trenera dobrze na nich wpłynęła, zaczęli zdecydowanie lepiej funkcjonować, przede wszystkim w obronie, bo z tym mieli największy problem w pierwszej części sezonu. Tutaj jeszcze niejedna drużyna polegnie – chwalił Nysę opiekun z Kutna.