Facebook

Końcówka nie dla nas [foto]


Emocji nie brakowało w meczu koszykarzy Zetkamy Dorala Nysy Kłodzko z Chromą Żary. Jednak po końcowej syrenie z wygranej cieszyli się rywale. Doralowcy musieli uznać wyższość Chromy, ulegając 72:75.

Poniżej relacja z meczu oraz zdjęcia.

CHROMA ŻARY – ZETKAMA DORAL NYSA KŁODZKO 75:72 (15:22, 23:19, 22:9, 15:22)
Chroma: Matczak 31(2x3), Małachowski 17, Kołczan 6, Rusiński 6, Kliniewski 5, Kołkowski 5, Chrbaczuk 5. Nysa: Krajniewski 18 (2×3), Bartkowiak 16, Kowalski 13 (3×3), Wojciechowski 11, Rogalewski 5 (1×3), Szymański 4, Zubik 4, Mishchenko 1, Włodarczyk, Burnus.

Dostępna jest GALERIA ZDJĘĆ.

W kadrze na mecz z Chromą Żary zabrakło kontuzjowanego Michała Weissa, a jego miejsce zajął 15-letni Patryk Burnus. Po pierwszej kwarcie kłodzczanie mieli siedem punktów przewagi (22:15). W drugiej odsłonie miejscowi nieco odrobili straty, bo na przerwę Nysa zeszła wygrywając 41:38.

Trzecia odsłona toczyła się pod dyktando zawodników z Żar, którzy tą ćwiartkę wygrali 22:9 i mieli dziesięć oczek zapasu (60:50). Kłodzczanie jednak nie załamali się i podjęli walkę. Na półtorej minuty przed końcem meczu na prowadzeniu byli doralowcy, którzy wygrywali 70:68. W tym momencie Nysa radziła sobie już bez Bartkowiaka i Wojciechowskiego, którzy musieli opuścić parkiet za pięć przewinień. Gospodarze odzyskali prowadzenie po akcji 2+1 Matczaka, a po chwili było 73:70.

Kłodzczanie mogli doprowadzić do wyrównania, ale Krzysztof Krajniewski wykorzystał dwa spośród trzech rzutów wolnych. Nysa sfaulowała Mariusza Matczaka, który osobiste zamienił dwa oczka i Chroma ponownie miała trzy oczka przewagi (75:72). Do końca pozostawało kilkanaście sekund, do dogrywki próbował doprowadzić Marcin Kowalski, ale jego rzut okazał się niecelny…

- To było zacięte spotkanie, zresztą trener nas uczulał, że to może być taki mecz. Rywale mają bardzo doświadczony skład, ja znam tych chłopaków, wiem na co ich stać. Oni grają charakterem, doświadczeniem, bo wielu z nich występowała na parkietach pierwszoligowych – mówił Marcel Kiniewski, który jeszcze w poprzednim sezonie grał dla kłodzkiego klubu, a obecnie reprezentujący barwy Chromy Żary.   

Zespół z Żar utrzymał pozycję lidera, a doralowcy obecnie plasują się na trzecim miejscu w tabeli. Za tydzień zagrają z Obrą Kościan, czyli obecne czwartą ekipą II ligi.