Facebook

Optymistyczni koszykarze/Potrzebny wysoki gracz

Pierwsze spotkania kontrolne mają za sobą koszykarze Dorala Nysy Kłodzko. - Sportowo turniej jak najbardziej udany – informuje trener Marcin Radomski. Podczas ostatniego weekendu doralowcy rywalizowali w wałbrzyskim Turnieju o Puchar Dolnego Śląska, gdzie zajęli drugie miejsce.

Na początek kłodzczanie wygrali 67:63 z Górnikiem Wałbrzych, w drugim spotkaniu okazali się lepsi od Sudetów Jelenia Góra, zwyciężając 81:67. - Pierwszy mecz to dwa zupełnie inne oblicza naszej drużyny. Cieszy mnie, że po bardzo średniej pierwszej połowie, udało się zmobilizować  zawodników, odrobić 16 punktów straty i wygrać pierwszy sparing w tym sezonie. Drugi mecz to kontrola od początku do końca spotkania i wygrana z Jelenią Górą. Ostatni mecz to pokaz zaangażowania, wytrwałości i poświęcenia w wykonaniu Marcina Kowalskiego, Jarka Bartkowiaka, Szymona Kuci, Cześka Radwańskiego, Rafała Wojciechowskiego i Mateusza Poręby – relacjonuje szkoleniowiec Nysy.

W trzecim meczu decydującym o pierwszej lokacie MKS okazał się gorszy od Śląska II Wrocław. - Z powodu różnego rodzaju problemów mecz rozpoczęliśmy w sześcioosobowym składzie rywalizując z 12 wybieganymi graczami z Wrocławia. Mecz był dla nas bardzo ciężki, przez większą część spotkania przegrywaliśmy. Cieszy mnie, że pomimo narastającego zmęczenia byliśmy w stanie odrobić 10-punktową stratę w czwartej kwarcie i wyjść na prowadzenie. Problemy zaczęły się, gdy na 1,5 minuty do końca, przy prowadzeniu sześcioma punktami musieliśmy grać czterech na pięciu. Przegraliśmy po dogrywce 10 punktami co ostatecznie dało nam drugie miejsce w turnieju – dodaje.

W zawodach zadebiutowali dwa pozyskani latem zawodnicy, Michał Płatek i Szymon Kucia. - Co do oceny nowych graczy to jeszcze się wstrzymam, ale pierwsze wrażenia są jak najbardziej pozytywne i będą to na pewno wzmocnienia naszej drużyny, zarówno ofensywnie i defensywnie – mówi M. Radomski. Szkoleniowiec przyznaje, iż przydałby się w kadrze jeszcze jeden zawodnik. - Myślę że do ideału brakuje nam jednego wysokiego gracza, ale takiego powyżej dwóch metrów. Na pozycjach obwodowych jest spora rywalizacja i zabezpieczenie przed kontuzjami i długim sezonem, natomiast pod koszem jest dużo luźniej i jakakolwiek kontuzja może mocno nam utrudnić funkcjonowanie – mówi.

Kłodzczanie w połowie sierpnia rozpoczęli przygotowania do sezonu 2014/2015. - Przed turniejem w Wałbrzychu pracowaliśmy przede wszystkim nad obroną i wytrzymałością. Jedno i drugie widziałem w trakcie turnieju i to mnie cieszy. Następnie to dalsza praca nad kolejnymi aspektami obronny oraz rozwijanie naszego ataku – informuje M. Radomski. W sobotę odbędą się kolejne zmagania z udziałem Nysy, która weźmie udział w Turnieju Września Jelenioórskiego. Doralowcy zmierzą się z gospodarzami zawodów, Pogonią Prudnik i drużyną Kondori Liberec.