Facebook

Wypowiedzi po meczu Dorala Nysy z Górnikiem

Po emocjonującym spotkaniu koszykarze Nysy Kłodzko wygrali 69:68 z Górnikiem Wałbrzych. O komentarz do tego spotkania poprosiliśmy trenera doralowców, Marcina Radomskiego oraz kapitana Górnika, Rafała Glapińskiego.

Rafał Glapiński, kapitan Górnika Wałbrzych:
- Dogrywka to jest łut szczęścia, nie utrzymaliśmy tej koncentracji, która była chociażby w drugiej kwarcie i niestety mecz nam uciekł. Zazwyczaj drużyna, która doprowadza do dogrywki lepiej się w niej czuje.
- My mieliśmy co prawda ostatnią skuteczną akcje w meczu, ale sędziowie uznali, że piłka wpadła do kosza po czasie i trzeba było grać dogrywkę. W dogrywce zabrakło nam szczęścia, bo kilkukrotnie piłka wypadła nam z obręczy. 

Marcin Radomski, trener Dorala Nysy Kłodzko:
- Na wstępie chciałbym podziękować kibicom z Kłodzka jak i z Wałbrzycha za stworzenie atmosfery godnej finału jakichkolwiek rozgrywek. Przy takim dopingu rozgrywanie meczu nabiera innego znaczenia. Widać było, że moja drużyna nie jest przyzwyczajona do rozgrywania meczu w takiej atmosferze.
- Każdy z zawodników pokazał dzisiaj sporo walki i zaangażowania w obronie, która była tak naprawdę kluczem do dzisiejszego zwycięstwa. Straciliśmy 29 punktów w II połowie łącznie z dogrywką. Wzorem dla innych był dzisiaj Mateusz Płatek, który w obronie dokonywał cudów i według mnie był ojcem dzisiejszego zwycięstwa. Nie ma co ukrywać, stremowani dzisiejszą atmosferą zagraliśmy słabiej w ataku. Cieszy mnie, że na pewnym etapie meczu byliśmy skuteczni z dystansu, ale ogólnie nasz atak dzisiaj był przeciętny.
- Abstrahując od poziomu sportowego było to bardzo emocjonujące spotkanie dwóch najlepszych drużyn sezonu i myślę że każdy kibic z Kłodzka opuszczał salę usatysfakcjonowany wynikiem końcowym spotkania. Mam nadzieje, że nie jest to ostatni mecz rozgrywany w takiej atmosferze i zarówno ja, jak i cała drużyna liczy na taki właśnie doping w II rundzie rozgrywek.