Facebook

Koszykarze łyknęli Albę [foto]


Drugie zwycięstwo z rzędu zanotowali koszykarze Dorala Nysy Kłodzko w drugim etapie rozgrywek II ligi.


Poniżej relacja, statystyki i zdjęcia z meczu.

DORAL NYSA KŁODZKO - ALBA CHORZÓW 87:73 (15:17, 27:28, 21:9, 24:19)
Nysa: Lepczyński 17 (2x3 pkt), Wojciechowski 17, Kowalski 16 (4x3 pkt), Płatek 9, Lipiński 9 (2x3 pkt), Kucia 6 (1x3 pkt), Bartkowiak 6, Weiss 5, Radwański 2.

Dostępna jest 
GALERIA ZDJĘĆ.

Można znaleźć wiele znaczeń słowa Alba. We Włoszech jest to oznaczenie wina. A wino to trunek, który nie każdemu przypada do gustu przy pierwszym skosztowaniu. Kolejne próby wypadają już nieco korzystniej, I tak było w przypadku doralowców jeśli chodzi o konfrontację z chorzowską drużyną. - Brakowało nam w tym meczu zespołowości i jedności mentalnej, bo tutaj mamy pewne problemy. Jak nie żyjemy na boisku razem to ta gra nie do końca nam się układa – mówił trener Marcin Radomski.

Po pierwszej jak i drugiej kwarcie, co prawda nieznacznie, ale prowadzili goście. We znaki miejscowym dał się przede wszystkim 21-letni Piotr Stępak, który w dniu meczu obchodził swoje urodziny.  Zawodnik ten po 20. minutach miał na swoim koncie 23. rzucone punkty. – Taki strzelców powinniśmy powstrzymać od początku, a nie pozwalać rozkręcać się z minuty na minuty – denerwował się kłodzki trener.

Po przerwie kibice zobaczyli całkiem inną Nysę, która w trzeciej kwarcie rozgromiła Albę 21:9. - Poprawiliśmy kilka elementów, które szwankowały w pierwszej odsłonie i nie dopuściliśmy do nerwowej końcówki – mówił M. Radomski. Udało się miejscowym przede wszystkim powstrzymać Piotra Stępaka, który w drugiej połowie meczu zdobył tylko cztery oczka.

Przed czwartą kwartę Nysa prowadziła 63:54 i do końcowej syreny kontrolowała przebieg spotkania. - Przede wszystkim brakło nam doświadczenia. Mamy młodych chłopców, a w drużynie z Kłodzka jest ośmiu doświadczonych graczy i to nas troszeczkę zabiło – podsumował zawody szkoleniowiec Alby, Rafał Filipczyk. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wygraną Nysy 87:73.

W następnym meczu drużyna Marcina Radomskiego ponownie zagra we włąsnej hali. Jej rywalem będzie Mickiewicz Katowice.