Facebook

Kłodzka hala niezdobyta [fotox2, video]


Kolejne zwycięstwo zanotowali w kłodzkiej hali koszykarze Zetkamy Dorala Nysy Kłodzko. Tym razem kłodzczanie ograli Noteć Inowrocław.

 Poniżej relacja, zdjęcia i film z meczu.

NYSA KŁODZKO – NOTEĆ INOWROCŁAW 78:62 (26:17, 16:15, 15:17, 21:13)
Nysa:
Bartkowiak 24, Bluma 16, Wojciechowski 16 (2x3 pkt), Weiss 14 (1x3 pkt), Lipiński 3 (1x3), Kowalski (1x3 pkt), Płatek 2, Malona 0, Stępień 0. Noteć:  Adamczewski 17 (3x3 pkt), Ratajczak 14, Wierzbicki 10 (2x3 pkt), Michałek 6, Filipiak 6, Sroczyński 6, Dusiło 2, Maciejewski 1, Kozłowski 0.

Dostępna jest GALERIA ZDJĘĆ I oraz GALERIA ZDJĘĆ II.

- Wynik tego pojedynku na to nie wskazuje, ale ten mecz kosztował nas sporo zdrowia. Zwłaszcza w obronie, aby ograniczyć poczynania liderów rywali. Znowu zmieniły się osoby, które poprowadziły drużynę do zwycięstwa. Mam nadzieję, że będzie to regułą – podsumował zawody trener Marcin Radomski. Świetnie punktował Jarosław Bartkowiak (24 punkty), dokładając do tego 12 zbiórek. Z kolei po 16. oczek dołożyli Rafał Wojciechowski oraz Marcin Bluma.

Nieco ponad trzy minuty na parkiecie spędził Tomasz Stępień. – Zachował się on nieodpowiedzialnie. Zawodnik tak doświadczony nie ma prawa w ten sposób się zachowywać – wściekał się Marcin Radomski. Koszykarze w 180 sekund złapał dwa przewinienia techniczne i przedwcześnie zakończył zawody. – To, co zrobił dzisiaj Tomek to przekracza wszelkie normy. To jest karygodne zachowanie i w stosunku do niego zostaną wyciągnięte konsekwencje. Można mieć słabszy dzień i z tego powodu się frustrować, ale nikt nie ma prawa osłabiać drużyny – zapowiedział kłodzki szkoleniowiec. Pierwsze tego typu zachowanie miało miejsce w meczu przeciwko Rosie Radom.

Wracając do meczu, to doralowcy już w pierwszej kwarcie zbudowali sobie przewagę oscylującą w granicach dziesięciu punktów. Po pierwszej kwarcie miejscowi prowadzili 42:32. Słabszy moment zdarzył się Nysie w trzeciej ćwiartce. Noteć w 27. minucie doprowadziła do remisu i na tablicy widniał wynik 49:49. Na szczęście doralowcy szybko zareagowali na boiskowe wydarzenia i po chwili ponownie prowadzili, mając w zapasie 10. oczek (59:49).

Ostatnia część pojedynku należała do doralowców, którzy czwartą kwartę zwyciężyli 21:13, a całe spotkanie 78:62. - Brawa należą się całej drużynie i mam nadzieję, że to będzie kolejny krok w stronę play-off – dodał kłodzki szkoleniowiec. Występ z urazem zakończył Marcin Kowalski i najbliższe dni pokażą jak groźny jest to uraz.

Za tydzień otwiera się szansa na pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w I lidze, bowiem kłodzczanie zagrają z outsiderem rozgrywek, GTK Gliwice.