Po dwóch ciężkich wyjazdowych spotkaniach koszykarze Nysy wystąpią w Kłodzku. W sobotę rywalem Nysy będzie MKS Skierniewice. Dla zawodników Tomasza Włodowskiego to okazja do rewanżu.
W Skierniewicach lepsi byli gospodarze, którzy wygrali 93:75. Teraz faworytem będą kłodzczanie, mimo zmęczenia po środowym pojedynku z Pogonią Prudnik. - Zawodnicy są nieco poobijani po walce w parterze - mówi Jerzy Sierakowski. Zabraknie wracającego do zdrowia Rafała Ulricha, a pod znakiem zapytania stoi występ Kamila Mańkowskiego. - Rafał pali się do treningu, lecz lekarz studzi na razie jego zapał. Do Prudnika pojechał Kamil Mańkowski, ale po wybiciu zęba lekarz zalecił mu przerwę do końca tygodnia - dodaje wiceprezes klubu. Dorobek rywali w spotkaniach wyjazdowych nie jest imponujący. Drużyna ze Skierniewic wygrała tylko z najsłabszymi drużynami w stawce. Pokonać udało się KKS Siechnice (87:77) i WKK Wrocław (79:65). Spotkanie doralowców zaplanowano na sobotę (06.03.), godz. 17:00 w hali Kłodzkiego Centrum Sportu i Rekreacji.
|