Kolejny mecz sparingowy kończy się porażką Nysy. Tym razem drużyna Mariusza Sobczyka uległa 1:2 piłkarzom z Paczkowa. - Mimo porażki nie prezentowaliśmy się gorzej od Sparty - ocenił Kamil Kowalski. Honorowe trafienie z rzutu karnego zanotował Mateusz Paprocki. Dla piłkarza był to pierwszy gol w barwach Nysy. W zespole od pierwszej minuty pojawił się Paweł Madej. Za tydzień ostatni sprawdzian przed rundą wiosenną w czwartej lidze.
MECZ TOWARZYSKI SENIORÓW: NYSA KŁODZKO - SPARTA PACZKÓW 1:2 (0:1)
Bramki: Mateusz Paprocki (karny) oraz Bednarz, Krótkiewicz (karny). Nysa: Rosiak - Słomka, Głasek, Marks, Syper, Stopa, Jaskułowski, Cebulski, Madej, Lisowicz, Kowalski. Na zmiany wchodzili: Borkowski, Węgrzyn, Paprocki, Jasków, Dędys.
Dostępna jest GALERIA ZDJĘĆ Z MECZU [1]. Po 'czytaj więcej' FILM Z MECZU.
Z każdym kolejnym meczem towarzyskim kadra Nysa staje się coraz szczuplejsza. Do grona kontuzjowanych dołączył Daniel Grzegorzewski, który w meczu przeciwko Włókniarzowi Kudowa Zdrój skręcił kolano. Treningi rozpoczął Artur Pawlik, ale sparing ze Spartą Paczków obejrzał jeszcze w roli widza. Ciąg dalszy po kliknięciu na czytaj więcej.
Zespoły Sparty i Nysy w przerwie między rundami zawsze rozgrywa towarzyski pojedynek. Lepszy bilans bezpośrednich spotkań miała kłodzka drużyna. Latem w Paczkowie padł wynik 3:3. Na listę strzelców wpisywali się w tamtym meczu Lisowicz, Kowalski. Ta para napastników w sobotę ponownie miała stanowić o sile ofensywnej Nysy. Od pierwszych minut zadebiutował Paweł Madej. Do środkowej formacji przesunięty został Sylwester Jaskułowski, który zastąpił na pozycji pomocnika Grzegorzewskiego. W obronie zagrali Marek Słomka, Andrzej Marks, Rafał Głasek i Marcin Syper.
W pierwszej połowie obydwie drużyny stworzyły sobie po dwie klarowane sytuacje do zdobycia gola. Przyjezdni wykorzystali swoją szansę w 42. minucie, gdy do siatki po dość zaskakującym uderzeniu zza pola karnego trafił Bednarz. Dla Nysy najlepszą okazję zmarnował w 14. minucie Paweł Cebulski, który przegrał pojedynek z golkiperem Sparty. Drugą część gry lepiej rozpoczęli piłkarze z Paczkowa. Dwie minuty po wznowieniu gry piłkę zmierzającą do pustej bramki wybił głową Marcin Syper. W 83. minucie od straty gola swój zespół uchronił Borkowski, który wyszedł cało z opresji w pojedynku z napastnikiem rywali. Bramkarz pojawił się na placu gry kilka minut wcześniej, zastępując między słupkami Rosiaka. Niespełna 120 sekund później bramkarz Nysy był już bez szans, gdy Łukasz Krótkiewicz podwyższył rezultat po skutecznie wykonanej jedenastce.
Tuż przed końcem spotkania w polu karnym po przeciwnej stronie sfaulowany został Mateusz Paprocki. Poszkodowany sam wymierzył sprawiedliwość, ustalając wynik spotkania. Dla piłkarza był to pierwszy gol w barwach Nysy. - Zagraliśmy dobry mecz. Dało się zauważyć, że gramy lepiej taktycznie w porównaniu do ostatnich sparingów. Głupio stracone bramki ustawiły spotkanie i mimo porażki nie prezentowaliśmy się gorzej od Sparty - powiedział Kamil Kowalski. Za tydzień ostatni sprawdzian przed rundą wiosenną w czwartej lidze. Rywalem Nysy będzie zespół Pawła Adamczyka, trzecioligowy Orzeł Ząbkowice Śląskie.
|