Facebook

Karny zabił emocje [foto]


Emocji w ostatni meczu sezonu, gdzie Nysa podejmowała lidera, nie brakowało. I kto wie jakby potoczyły się losy meczu, gdyby nie kontrowersyjna decyzja sędziego z rzutem karnym w 88 minucie....

Poniżej relacja z meczu, wypowiedzi oraz zdjęcia.

IV LIGA DOLNOŚLASKA: MKS NYSA KŁODZKO – FOTO-HIGIENA GAĆ 1:3 (1:2)
Bramki: 0:1 Miłosz Kubacki (9), 0:2 Dominik Wejerowski (11), 1:2 Oleksii Fatyanov (28), 1:3 Dominik Wejerowski (88, rzut karny). Sędziował: Waldemar Socha jako główny oraz Piotr Bajer i Wojciech Młocek – asystenci (WS Jelenia Góra). Nysa: Rosiak – Mróz, Rzeczycki, Adamczyk, Marks, Pierzchalski (67 Dymek), Wojtal, Bońkowski, Fatyanov, J. Cebulski, Dereń (56 Ayinla).

Piłkarze Nysy sezon kończyli meczem z liderem, drużyną Foto-Higieny Gać. Zespół ten toczył korespondencyjny pojedynek ze Śląskiem II Wrocław o pierwsze miejsce w tabeli i tym samym awans do baraży. Obydwie ekipy miały tyle samo punktów, ale lepszy bilans bezpośrednich spotkań miała Foto-Higiena.

Wydawało się, że przyjezdni szybko rozstrzygną losy meczu. Minęło 10. minut i zespół  z Gaci prowadził 2:0. Rywale mieli kolejne okazje do zdobycia gola, kontrolował zawody, aż do  28. minuty. Wtedy gola kontaktowego zdobył dla MKS Oleksii Fatyanov. - Nie licząc początku meczu, to później graliśmy z liderem jak równy z równym. O ile w pierwszej połowie zespół z Gaci mógł strzelić nam więcej bramek. Jednak w drugiej części, co pokazaliśmy na boisku, widać było u nas, że jest potencjał w tym zespole. Musimy popracować nad tym, abyśmy grali tak w każdym meczu, a nie tylko przeciwko liderowi – mówił trener K. Konowalczyk.

W drugiej połowie im dłużej trwał mecz tym Foto-Higiena skupiała się przede wszystkim na obronie. Kłodzczanie nie mający nic do stracenia coraz częściej gościli pod bramką gości. Wydawało się, że jeśli padnie gol to bliżej jego zdobycia będzie Nysa, ale w 88. minucie z kontrą wyszedł Michał Gałaszewski. Zawodnik został sfaulowany przed szesnastką, ale upadł w polu karnym…

- Miałem sporo uwag za podyktowanie tego rzutu karnego. Sędzia powiedział, że zobaczy sobie sytuację na wideo. Wygrana 2:1, czy 3:1 to i tak zespole Foto-Higieny Gać dawała pierwsze miejsce w tabeli. Jednak ten trzeci gol zabił mecz na te ostatnie pięć minut. Przy wyniku 2:1 my mogliśmy pokusić się o remis, a ta decyzja odebrała nam ochotę do gry -  skomentował opiekun MKS.

Zespół z Kłodzka swój cel osiągnął, czyli utrzymał się na czwartoligowym poziomie. - To jest minimum dla tych piłkarzy, których tutaj mamy. Mimo wąskiej kadry i zawodników, którzy się uczą, a zdecydowana ich większość na tym poziomie nigdy nie grała, zbierali doświadczenie i zasługują, aby grać na tym poziomie, czy w przyszłości nawet na wyższym – dodał K. Konowalczyk.