Facebook

Derbowe przełamanie Nysy


Jak na derby przystało emocji, dramaturgii, zwrotów akcji oraz goli nie brakowało. Dla Nysy najważniejsze, że udało się przełamać i wywalczyć cenne zwycięstwo.

Poniżej relacja z meczu oraz zdjęcia.

 4. KOLEJKA IV LIGI: MKS NYSA KŁODZKO – GKS PIAST NOWA RUDA 4:2 (3:2)
Bramki: 0:1 Bartosz Chabrowski (6), 1:1 Dawid Ciupider (18), 2:1 Adam Bońkowski (30, rzut karny), 3:1 Oleksii Fatyanov (42), 3:2 Lukas Mendes (44), 4:2 Adam Bońkowski (62). Sędziował: Kamil Wieliczko jako główny oraz Grzegorz Soroka i Radosław Morawski – asystenci (KS Jelenia Góra). Nysa: Cyba – Mróz, Fedorec, Cebulski, Wojtal, Ciupider (65 Dereń), Dymek, Bońkowski, Wiącek (75 Kowalski), Fatyanov (77 Drobek), Ayinla (46 Fryczkowski). Piast: Gasiński – Suomar, Polak, Rosoliński, Garbicz (65 Sarkowicz), Arciszewski (46 Sustek), Bolisęga (50 Kęska), Lukas, Mika, Kamiński, Chabrowski.

Dostępna jest GALERIA ZDJĘĆ.

- Od samego początku wiedzieliśmy, co mamy grać, jakie mamy założenia na to spotkanie. Te udało się zrealizować na bisku i w końcu udało się wygrać – mówił Adam Bońkowski. Jako pierwsi przed szansą zdobycia bramki stanęli podopieczni Krzysztofa Konowalczyka, lecz uderzenie Pawła Cebulskiego minęło dalszy słupek Gasińkiego. W 6. minucie na prowadzeniu był Piast. Rzut rożny i akcję na dalszym słupku zamknął uderzeniem głową Bartosz Chabrowski.

To był czwarty mecz w tym sezonie i po raz czwarty kłodzczanie musieli gonić wynik. Jednak tym razem zareagowali szybko i skutecznie. W 18. minucie był już remis. Do odbitej piłki na szesnastym metrze dopadł Dawid Ciupider i uderzeniem z pierwszej piłki zdobył gola. MKS poszedł za ciosem i po pół godzinie gry był na prowadzeniu. Faulowany w polu karnym był Sule Ayinla, a jedenastkę na gola zamienił Adam Bońkowski.

W ostatnich pięciu minutach pierwszej odsłony kibice zobaczyli jeszcze dwa gole. W 41. minucie rezultat podwyższył były gracz Piasta, Alex Fatyanov, ale przyjezdnym tuż przed przerwą udało się zdobyć kontaktowego. - Pierwsza połowa bardzo dobra w naszym wykonaniu. Początek drugiej części nieco żeśmy przespali, przez co rywal stworzył sobie sporo sytuacji. Na nasze szczęście nie wykorzystali tego – dodał kapitan MKS.

Druga połowa, jak i pierwsza, rozpoczęła się od sytuacji dla MKS. Tym razem uderzał Łukasz Wiącek, ale jego uderzenie zatrzymał golkiper Piasta. Później do ataków zrzucili się goście i bliscy byli doprowadzenia do remisu. Na szczęście kłodzczanie przetrwali napór Piasta, a dodatkowo odpowiedzieli w możliwie najlepszy sposób. Po indywidualnej akcji w polu karnym rezultat podwyższył Adam Bońkowski.

Wynik do końcowego gwizdka nie uległ zmianie, chociaż obydwie ekipy miały swoje sytuacje bramkowe. - Ta wygrana podbuduje nas jako zespół, bo punkty trzeba zbierać, zwłaszcza na własnym terenie. Teraz powinno być tylko lepiej – dodał A. Bońkowski. Przed jego zespołem jeszcze dwa spotkania na kłodzkim stadionie. Za tydzień rywalem będzie inny beniaminek ligi, Zjednoczeni Żarów.