Facebook

Bolesna porażka


Nie było przełamania Nysy w starciach z Piastem Żerniki-Wrocław. Dla MKS to był szósty mecz i szósta porażka. Jednak ciężko marzyć o korzystnym rezultacie, gdy na bakier jest się ze skutecznością. 

22. KOLEJKA IV LIGI: PIAST ŻERNIKI-WROCŁAW - NYSA KŁODZKO 4:1 (1:1)
Bramki: 1:0 Artur Łuczkiewicz (34, rzut karny), 1:1 Filip Barski (42), 2:1 Michał Szewczyk (38), 3:1 Maciej Kowalczyk (83), 4:1 Ihor Alantiev (90+3). Skład: Brandl - Mróz, Barski, Pietrzykowski, Kolesnyk, Pierzchalski (67 Adamczyk), Ciupider (86 Gręda), Tracz, Bońkowski, Kotfas, Satanowski (70 Cebulski).

Kłodzczanie w 22. kolejce rywalizowali z Piastem-Żerniki. W dotychczasowych rywalizacjach Nysa nie zdołała wywalczyć nawet punktu. Nie inaczej było w sobotnim meczu. - Niestety w tym meczu brakło nam skuteczności i szczęścia – ocenił mecz trener Krzysztof Konowalczyk. 

Pierwsza część spotkania zakończyła się wynikiem 1:1. Na trafienie gospodarzy z rzutu karnego odpowiedział tuż przed przerwą Filip Barski. - Przy stanie 1:1 mieliśmy trzy bardzo dobre sytuacje, z czego dwie sam na sam z bramkarzem, ale nie wykorzystaliśmy tego. Zamknęlibyśmy mecz, a my jeszcze sprezentowaliśmy bramki Piastowi. To dla nas niestety bardzo bolesna przegrana – podsumował zawody szkoleniowiec MKS.

Wspomnianych okazji nie wykorzystał Satanowski oraz Bońkowski, który uderzył w poprzeczkę, podobnie jak Kotfas. Do tego można jeszcze dołożyć dwie dobre okazje Pierzchalskiego. Zamiast tego na prowadzeniu od 69. minuty był Piast, który w końcówce dołożył kolejne dwie bramki i całe zawody wygrał 4:1.

W majówkę Nysę czekają dwa spotkania. W sobotę kłodzczanie na własnym boisku podejmą Unię Bardo, a dwa dni później czeka ich starcie w Oławie.