Facebook

Czerwono w Kłodzku, Nysa traci punkty [foto]


Cztery gole, pięć czerwonych kartek, dwa rzuty karne i podział punktów w starciu z Unią Bardo. 
Nysa przegrywała 0:2, ale zdołała doprowadzić do remisu 2:2 za sprawą Dawid Ciupider i Łukasz Tracz. 

Poniżej relacja oraz galeria zdjęć z meczu. 

23. KOLEJKA IV LIGI: MKS NYSA KŁODZKO – UNIA BARDO 2:2 (1:2)
Bramki: 0:1 Seweryn Ślepecki (rzut karny, 12), 0:2 Kamil Sojka (25), 1:2 Dawid Ciupider (rzut karny, 45), 2:2 Łukasz Tracz (71). Gwizdał: Marcin Domina (KS Jelenia Góra). Nysa: Brandl - Mróz, Barski, Pietrzykowski, Pierzchalski (63 Gręda), Ciupider, Kolesnyk, Kierkiewicz, Bońkowski, Tracz, Cebulski.

Dostępna jest GALERIA ZDJĘĆ

Bez swoich napastników usiała sobie radzić Nysa w starciu z Unią Bardo. Urazy wykluczyły z gry najskuteczniejszego strzelca zespołu, Piotra Satanowskiego oraz Mikołaja Kotfasa. 

Pierwsza połowa bezbarwna w wykonaniu Nysy, która po raz kolejny w tej rundzie musiała gonić wynik. - To jest niezrozumiałe dla mnie. Mówimy o koncentracji i zaangażowaniu od pierwszej minuty, a dzieją się takie rzeczy. Potrafimy grać i to widać w każdym meczu, ale nie umiemy utrzymać koncentracji przez 90 minut. To z kolei przekłada się na to, że później trzeba gonić wynik – denerwował się trener Krzysztof Konowalczyk. 

Unia zasłużenie po 25. minutach gry wygrywała 2:0, jednak prowadzenie objęła po dość problematycznym rzucie karnym. – Najpierw faulowany był Pietrzykowski, a upadając zahaczył zawodnika Unii – opisywał sytuację szkoleniowiec MKS. Przewinienie zasygnalizował arbiter boczny, a główny rozjemca zadecydował, że było to w polu karnym. Jedenastkę na gola zamienił Seweryn Ślepecki, a w 25. minucie akcję zespołu wykończył Kamil Sojka. 

Gospodarze wrócili do gry tuż przed przerwą. Po indywidualnej akcji faulowany w polu karnym był Łukasz Tracz. Szansy z rzutu karnego nie zmarnował Dawid Ciupider i po pierwszej połowie MKS przegrywał 1:2. W drugiej połowie główną postacią meczu był arbiter Marcin Domina. W tej części gry sędzia pokazał dziewięć żółtych i pięć czerwonych kartek, w tym jedną zawodnikowi na ławce rezerwowych. Był to  grający trener z Barda, Tomasz Zieliński. 

- Ilość kartek może sugerować, że mecz był brutalny, ale tak nie było. To brak konsekwencji czy może bardziej nieumiejętne zarządzenia meczem spowodowało, że mecz wymknął się arbitrowi spod kontroli – mówił trener MKS.

Zaczęło się w 50. minucie, gdy drugi żółty i konsekwencji czerwony kartonik zobaczył Maciej Rudy. Przewinienie to miało także konsekwencje dla MKS, bowiem kontuzji w tej sytuacji nabawił się Pierzchalski, który nie dokończył meczu. Kłodzczanie dążyli do wyrównania i ta sztuka udała im się w 70. minucie. Strzelcem gola na 2:2 był Łukasz Tracz. 

Później na boiska mieliśmy festiwal kartek. Zaczęło się od niepodyktowania faulu na Pietrzykowskim, który przy wyskoku do górnej piłki został kopnięty w plecy. Następnie starli się Barski z Idzim, którzy mieli już na swoim koncie upomnienia. Zawodnik z Barda nie mógł pogodzić się z wcześniejszą decyzją sędziego, który ostre wejście w jego nogi wycenił jedynie na żółtą kartkę. Obydwaj wspomniani gracze zostali wykluczeni z gry, a wraz z nimi za swoje zachowanie za ławce rezerwowej trener Tomasz Zieliński.    

Obydwie ekipy spotkanie kończyły w dziewiątkę, gdy Domina postanowił wyrównać szanse na boiska. Boisko przedwcześnie opuścił także Jacek Cebulski, który w 83. minucie zobaczył drugą żółtą kartkę za wymuszenie faulu na 25. metrze. 

Nysa miała sytuacje do zdobycia zwycięskiego gola, ale po raz kolejny nie potrafiła sfinalizować akcji. Najlepszą w 85. minucie miał Adam Bońkowski. Wcześniej swojej okazji nie wykorzystał choćby Cebulski. - Gubimy ważne punkty z przeciwnikiem, który oprócz rzutu karnego oddał jeden celny strzał. My z kolei stwarzamy mnóstwo sytuacji, ale mamy problem ze skutecznością – dodał szkoleniowiec MKS.

Remis 2:2 nic nie daje żadnej z drużyn, a Nysa oddala się od utrzymania. Tym bardziej że swoje mecze wygrał, będący w tabeli przed kłodzkim zespołem, Piast czy Sokół Wielka Lipa. W poniedziałek kolejne starcie ligowe. Nysa o godz. 17:00 zagra w Oławie.