Facebook

Bez niespodzianki w Żmigrodzie

Nie udało się sprawić niespodzianki w Żmigrodzie. Nysa przegrała z tamtejszym Piastem 0:1 (0:0) po golu w 65. minucie. W pierwszej części kłodzczanie trafili do siatki, ale sędzia nie uznał gola. W meczu zabrakło trzech kluczowych graczy, Andrzeja Marksa, Kamila Kowalskiego oraz bramkarza Jana Borkowskiego. 

16. KOLEJKA IV LIGI DOLNOŚLĄSKIEJ: PIAST ŻMIGRÓD - NYSA KŁODZKO 1:0 (0:0)
Bramka: 1:0 Sebastian Zagórski (65). Sędziowali: Mateusz Owoc jako główny oraz Łukasz Basiak i Krzysztof Sobol jako asystenci (Jelenia Góra). Widzów: 700. Piast: Kobylski - Brumirski, Łuszcz, Zalewski, Monasterski, Wójcik, Niedbała (75 Kaźmierczak), S. Zagórski,  Chodkiewicz (60 Kłos), Bergier , Sawicki. Nysa: Margasiński - Kulak, Adamczyk , Madej  (80 Dędys), Jaskułowski, Pawlik, Galiński, Wojtal, Suski (70 Ciupider), Cebulski, Tracz.

Goście zaprezentowali się w Żmigrodzie pozytywnie mimo, iż grali bez trzech podstawowych graczy: Kamila Kowalskiego, Andrzeja Marksa oraz bramkarza Jana Borkowskiego, których zatrzymały obowiązkowe zawodowe czy te związane ze studiami. Z przebiegu meczu więcej z gry mieli jednak gospodarze i to oni odnieśli zasłużone zwycięstwo.

W pierwszej połowie dobrych okazji dla Piasta nie wykorzystali Chodkiewicz, Bergier oraz Zalewski. Z drugiej strony szczęścia zabrakło Traczowi, który raz uderzył obok bramki, a w innej sytuacji jego uderzenie efektownie obronił Kobylski. W drugiej połowie Sawicki oraz Zagórski trafiali piłką w słupek. Losy meczu rozstrzygnęły się w 65. min kiedy piłkę do bramki po indywidualnej akcji wpakował Zagórski. Do rozegrania pozostał jeszcze jeden zaległy mecz w Zgorzelcu (24.11).

Miedź II Legnica - Łużyce Lubań 11:2