Facebook

Falstart i to jaki... [foto, video]


Katastrofą zakończył się dla Nysy mecz w drugiej kolejce IV ligi przeciwko Piastowi Żerniki-Wrocław.

Poniżej relacja, wypowiedzi i galeria zdjęć. 

2. KOLEJKA IV LIGI: MKS NYSA KŁODZKO – PIAST ŻERNIKI-WROCŁAW 0:6 (0:3)
Skład: Cyba – Cebulski, Spyrka, Słomka (46 Wiącek), Dymek (54 Drobek), Kowalski (70 Grudzień), Fatyanov, Bońkowki, Dereń, Fryczkowski.

Dostępna jest GALERIA ZDJĘĆ.

Pierwsze 20. minut nie zapowiada, że ten mecz może skończyć się katastrofą dla miejscowych. Kłodzczanie przeważali, stwarzali zagrożenie pod bramką wrocławian. I jeszcze na 120 sekund przed tym, jak padł pierwszy gol dla Piasta, miała miejsce taka kontrowersyjna sytuacja w polu karnym wrocławskiego zespołu.

Jeszcze przy stanie 0:2 Nysa miała sytuacje, aby zdobyć kontaktowego gola i wrócić do gry. Jednak tuż przed przerwę kolejny rykoszet i piłka wpadła za kołnierz próbującego ratować sytuację Kacpra Cyby. Po zmianie stron szybko padła czwarta bramka i kłodzczanie czekali już tylko na wyrok…

- Nie mogę uwierzyć w tak wysoką przegraną. Sami sobie strzelamy bramki. Wiedziałem że będziemy potrzebowali czasu, aby się zgrać jak kadrę skompletowaliśmy praktycznie tydzień przed ligą. Ale to nie tłumaczy wielu głupich indywidualnych błędów w obronie. Tracimy bramki z niczego, a nie strzelamy nic, mając parę bardzo dobrych okazji – powiedział załamany trener Krzysztof Konowalczyk.

- Chciałem przeprosić kibiców za to co musieli oglądać. Jestem pewny, że każdemu z nas ambicja nie pozwoli, żeby za tydzień nie zdobyć trzech punktów – powiedział Łukasz Wiącek.