Facebook

WYWIAD: zaistnieć w klubie


Nysa pod wodzą trenera Arkadiusza Albrechta udanie zainaugurowała sezon zainaugurowała, wygrywając w dwóch pierwszych meczach. Właśnie z nowym szkoleniowcem porozmawialiśmy o kulisach objęcia kłodzkiego zespołu, sytuacji kadrowej i planach na ten sezon.

Były opory przed przyjściem do Nysy, w której latem doszło do rewolucji?
- Rozmowy z prezesem Tomaszem Sutkowskim trwały 3-4 dni nim zdecydowałem się podjąć pracę w Kłodzku. Wiedziałem dobrze, że zespół znacznie się osłabił, odeszli czołowi, wiodący piłkarze. Jednak to nie jest Manchester City, sztuką jest zbudować drużynę z tych piłkarzy, którzy są w kadrze i ja będę to robił.

Największy problem, z pozycją bramkarza i stoperem, wydaje się być zażegnany.
- Pozyskaliśmy solidnego bramkarza z ząbkowickiego Orła, jednak problem jest nadal z defensywą. Wciąż czekamy na potwierdzenie do gry brazylijskiego zawodnika, który trenuje z nami od początku okresu przygotowawczego. Będzie on na pewno dużym wzmocnieniem dla zespołu. 

Doskonale zna trener przeciwników w lidze okręgowej, jednak teraz poziom ligi jest wyższy niż w poprzednich rozgrywkach. Których drużyn należy się obawiać?
- Na ten moment to trudne pytanie. Na pewno ja, jak i inni, będziemy mądrzejsi po 5-6 kolejkach, a w tej chwili ciężko typować. Każdy mecz jest ciężki, z każdym rywalem gra się trudno i my mamy tego świadomość.

Udanie rozpoczęliście rozgrywki, wygrywając na inauguracje w Nowicach 3:1. Jak trener podsumuje to spotkanie w wykonaniu swojego zespołu?
- Graliśmy na ciężkim boisku, wiemy, że takie boiska czekają na nas w tej lidze, nie mniej cieszymy się z trzech punktów. Pierwsza połowa nie była radosna w wykonaniu mojego zespołu, ale w drugiej zagraliśmy już o wiele zdecydowaniej. A gole zdobyliśmy z kontry, wykorzystując do tego szybkich skrajnych pomocników.

W dwóch pierwszych meczach zagrała najsilniejsza jedenastka?
- Na tę chwilę to jest optymalny skład. Jednak jest kilku młodych, fajnych chłopaków, którzy mają tę szanse prędzej czy później zaistnieć w tym klubie. Mamy świadomość, że możemy jeszcze lepiej grać i Ci zawodnicy co grają, muszą się doskonalić, aby notować progres, a nie regres.

Jaki szkoleniowiec postawił sobie i drużynie cel na ten sezon?
- Ja tak daleko nie wybiegam w przyszłość. Na pewno chciałbym, aby zespół po rundzie jesiennej był w czołówce i ewentualnie miał małą stratę do lidera. W zimie jest o wiele więcej czasu, aby to jeszcze lepiej wyglądało.