Facebook

WYWIAD: "Nikt nie będzie trzymał diety Lewandowskiego"


Przed Nysą czwartoligowy maraton. Jak z formą u piłkarzy Nysy, czego zawodnicy obawiają się przed startem nowego sezonu i czy boją się zarażenia koronawirusem. O tym w rozmowie z Łukaszem Traczem.

Jak obecnie wyglądają treningi?
- Po powrocie z przymusowej przerwy trener skupił się głównie na zajęciach z piłkami. Każdy z nas miał zarysowany plan treningowy przez szkoleniowca, który opierał się głównie na przygotowaniu fizycznym. Chodziło, aby podtrzymać to, co wypracowaliśmy w przerwie zimowej. Każdemu brakowało tego kontaktu z piłką, dlatego, aby jak najszybciej wrócić do jej czucia, rozpoczęliśmy zajęcia głównie z futbolówką przy nodze. Z biegiem czasu trener będzie chciał zwiększyć intensywność treningową oraz zacząć ćwiczyć schematy i taktyczne rozwiązania, które będziemy mogli wykorzystać w lidze.

Ostatnie mecze o punkty rozegraliście w listopadzie i nie licząc gier sparingowych zima, inauguracja ligowa nastąpi w sierpniu. Po tak długiej przerwie nie ma obaw o urazy, przede wszystkim te mięśniowe?
- To już jest kwestia indywidualna każdego zawodnika, w jaki sposób podszedł do treningów indywidualnych w okresie kwarantanny. Jeśli każdy solidnie przygotował się według wskazówek sztabu szkoleniowego i konsekwentnie realizował postawione zadania, to przerwa nie będzie powodowała problemów mięśniowych. Oczywiście, nie można też po powrocie zapominać o podstawowych kwestiach regeneracyjnych, teraz i w trakcie sezonu. Jeśli komuś zależy, żeby w tym dłuższym bardziej wymagającym sezonie, rozegrać jak najwięcej meczów bez kontuzji, to powinien ciągle o siebie dbać. Trzeba odpowiednio sypiać, odżywiać się, nawadniać, pamiętać o streachingu. Wiadomo, że na tym poziomie nikt nie będzie trzymał diety Lewandowskiego, ale jeśli komuś zależy na zdrowiu i dobrej formie, to pamiętanie o tych zasadach bardzo pomoże w utrzymaniu zdrowia oraz formy na optymalnym poziomie.

 

Teraz czeka Nysę rywalizacja w wyższej lidze, z bardzo wymagającymi ekipami, a do rozegrania aż 38. kolejek.
- Sezon będzie długi, dlatego przede wszystkim jednym z kluczowych elementów będzie odpowiednio liczna kadra zespołu. Powinniśmy mieć po 2,3 zawodników na każdą pozycję, jeśli chcemy godnie rywalizować w IV lidze. Mamy bardzo fajny zespół, mieszankę doświadczenia z młodością. Większość z nas grała już w tej lidze i zdaje sobie sprawę, jak jest wymagająca. Nie ma tam miejsca na improwizację, dlatego ważne jest, żeby jak najszybciej skompletować kadrę i zgrać zespół najlepiej jak się da przed startem sezonu. Tym bardziej że tych springów, jak to bywa w przerwie letniej, nie będzie zbyt dużo, a liga zacznie się szybciej niż zazwyczaj. To już kwestia zarządu, ja mogę dodać od siebie, że w drużynie panuję naprawdę świetna atmosfera, każdy zawodnik zostanie tutaj dobrze przyjęty, a możliwości rozwoju, jakie stworzył nam zarząd we współpracy z Ośrodkiem Sportu i Rekreacji, czyli boiska treningowe, zaplecze, świetnie przygotowana do ligowej rywalizacji płyta główna, same zachęcają i motywują do pracy. Dodam, że każdy z nas piłkarzy nie może się doczekać, kiedy ta rywalizacja się rozpocznie.

Jak liga wystartuje, to nie będzie strachu zarażenia koronawirusem? 
- Każdy z nas podejdzie do tego rozsądnie, stosując się do zaleceń, które pewnie będą podane i uszczegółowione przed rozpoczęciem ligi, więc to nie powinno być problemem. Na naszą korzyść działa to, że nie znajdujemy się w grupie ryzyka i myślę, że większość, jeśli nie wszyscy, przeszliby tę chorobę bezobjawowo. Wiadomo, każdy ma rodzinę i ich zdrowie też jest bardzo ważne, natomiast podkreślę, jeśli będziemy przestrzegać podstawowych zasad higieny i zaleceń, to powinno być bezpiecznie i nikt nie będzie się bał, ani martwił o swoje bezpieczeństwo.