Facebook

Nysa nie ma gdzie trenować


Większość klubów piłkarskich w styczniu miały rozpocząć przygotowania do rundy wiosennej. Rząd przedłużył restrykcje związane z pandemią i seniorzy nadal mają problem z trenowaniem. - Znaleźliśmy się w sytuacji, gdzie mieliśmy zaplanowany okres przygotowawczy z dokładną rozpiską do końca lutego. A teraz musimy reagować na bieżąco – mówi trener Krzysztof Konowalczyk. 

Piłkarze amatorzy nie mogą trenować do 31 stycznia. Obostrzenia związane z pandemią koronawirusa zostały przedłużone do końca miesiąca. Przypomnijmy, że od 28 grudnia do 17 stycznia w całym kraju obowiązują ograniczenia, w tym te dotyczące uprawiania sportu, organizowania imprez, które sprowadzają się do działalności klubów zawodowych.

Wyjątek w dalszym ciągu dotyczy zajęć dzieci i młodzieży, które można prowadzić po otrzymaniu stosownego zaświadczenia z regionalnego Związku Piłki Nożnej oraz zawodników pobierających stypendium sportowe. Na tym ostatnim zapisie opierają się drużyny m.in. z III i IV ligi. A o przygotowania w tym wszystkich chodzi, które już zostały zakłócone.

- U nas największy problem jest z miejscem do treningu, ponieważ nie posiadamy własnych obiektów, które nadają się do trenowania na świeżym powietrzu. Z kolei te, na których normalnie trenujemy w okresie zimowym, są obecnie pozamykane – wyjaśnia kłodzki szkoleniowiec. Tyczy się to orlika w Krosnowicach czy tego przy szkole podstawowej nr 6 w Kłodzku.

Start rundy wiosennej w rozgrywkach czwartej ligi zaplanowany jest w pierwszy weekend marca. - Jeżeli nie uda się wznowić treningów w styczniu, to nie damy rady przygotować się w cztery tygodnie do tak długiej rundy. To wszystko może mieć później wpływ na naszą dyspozycję pod koniec sezonu, gdzie już będzie dużo rozegranych minut - wyjaśnia K. Konowalczyk.

Kłodzczanie na początek zmierzą się z Pieszycach z Pogonią. Z kolei tydzień później na własnym stadionie podejmą AKS Strzegom. Dwa tygodnie później niż czwartoligowcy zmagania rozpoczynają zespoły w lidze okręgowej czy A-klasie.