Facebook

Wypowiedzi trenerów z meczu Piast - Nysa

Jak spotkanie Piasta Nowa Ruda z Nysą Kłodzko ocenili dwa szkoleniowcy. Poniżej wypowiedzi trenera Pawła Adamczyka oraz Karola Ulatowskiego o zakończonego wynikiem 1:1 pojedynku:

Paweł Adamczyk, trener MKS Nysa Kłodzko:
- Po dwóch przegranych remisach chciałem dać nowy impuls drużynie. Wszedłem na boisko, aby pomóc im z boiska i aby poczuli, że zależy nam na wynikach. Aby nie pomyśleli, że zanotowaliśmy dwa remisy i już się poddajemy. Wiedzieliśmy, że Nowa Ruda zawsze stawia wysokie wymagania i chciałem wzmocnić defensywę i stąd takie posunięcia, że Rafał (Głąsek – red.) miał indywidualne krycie Daniela Chęcińskiego, a ja asekurowałem drugą linię. Wyszliśmy z dwoma zmianami, bo jeszcze Maciej Kaletka usiadł na ławce.

- Można powiedzieć, że jeśli przeciwnik nie wykorzystuje rzutu karnego to remis musimy przyjąć z zadowoleniem. Mieliśmy też swoje okazje, zwłaszcza Tomek Pierzchalski, który jakby zdecydowałby się szybciej na strzał to być może cieszylibyśmy się z drugiej bramki. Po straconej przez nas bramce to wszyscy czekali, aż Piast wybije piłkę, ale zrobili tego, rozegrali akcję i tak padła bramka. Co do rzutu karnego to powiedzmy, że był, bo nie chce oceniać sędziów.  

- Nie mamy za dużo wariantów jeśli chodzi o ofensywę. Łukasz Tracz rozegrał dzisiaj całe spotkanie i może wyjdzie w następnym meczu, tego nie wiem. Maciek w końcu musi dojść do siebie, bo w sparingach grał na przyzwoitym poziomie. Sądziłem, że będzie naszym podstawowym zawodnikiem i będziemy mieli skutecznego snajpera, a okazało się, że jest w niższej formie. Mam nadzieje, że się obudzi w tej rundzie i zacznie strzelać bramki.

Karol Ulatowski, trener GKS Piast Nowa Ruda:
- Przed startem rozgrywek uczulałem swoich zawodników, że w czwartej lidze to myśmy grali z faworytami, a teraz to się zmieni. To my stawiani będziemy w roli faworytów meczów. Byliśmy także w meczu z Nysą, ale przestrzegałem swoich zawodnikówe, że te mecze rządzą się swoimi prawami.

 - Mieliśmy przewagę, były dwa słupki, poprzeczka i kilka dogodnych sytuacji. W przekroju całego meczu zasługiwaliśmy na kolejne trzy punkty. Jednak w piłce tak nie ma, że ktoś zasługuje, tylko liczą się bramki i wynik końcowy, a on jest remisowy, a nie zwycięski dla nas.